świadectwo energetyczne mieszkania od dewelopera

Oprócz tego, świadectwo charakterystyki energetycznej mieszkania Żory uwzględnia informacje a także wskaźniki dotyczące kosztów eksploatacji mieszkania, jego efektywności energetycznej a także planu instalacji grzewczej. W oparciu o takie świadectwo istnieje możliwość porównania energooszczędności różnych lokali. Co zyskasz korzystając z naszej usługi odbioru: od nas dowiesz się w jakim stanie są ściany w Twoim przyszłym domu, czy możesz spodziewać się problemów z przemarzaniem lub pleśnią/grzybem – pamiętaj, że świadectwo energetyczne budynku to nie wszystko, a deweloper budując szybko nie jest w stanie kontrolować swoich wykonawców na każdym kroku Świadectwo charakterystyki energetycznej jest ważne przez 10 lat od dnia sporządzenia. Ponadto zgodnie z nowymi przepisami świadectwo energetyczne należy umieścić w widocznym miejscu w budynkach o powierzchni użytkowej przekraczającej 500 m kw., w których są świadczone usługi dla ludności (np. galerie handlowe, dworce) - o ile Świadectwo energetyczne musicie przekazywać klientowi przy zawieraniu umowy przenoszącej własność lokalu/domu jednorodzinnego w wykonaniu umowy deweloperskiej, a także przy zawieraniu umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu (gdy wcześniej nie była zawierana umowa deweloperska) oraz w przypadku umowy sprzedaży lokalu. Oznacza to, że w ciągu 5 lat od momentu podpisania umowy przyrzeczonej, nabywca jest uprawniony do zgłaszania do dewelopera stwierdzonych wad w nabytym lokalu, a deweloper ma obowiązek usterki naprawić w określonym umownie terminie. Warto podkreślić, że rękojmia jest ustawową formą odpowiedzialności sprzedawcy za wady, w związku z nonton film menjelang maghrib full movie lk21. Klucze do mieszkania to nie wszystko. Podczas odbioru mieszkania albo domu od dewelopera warto pamiętać o kilku dokumentach, które mogą się przydać w przyszłości. Deweloperzy nie zawsze je przekazują, więc dobrze jest zadbać o to trakcie odbioru mieszkania większość nabywców skupia się na kwestiach technicznych i estetycznych, sprawdzając czy lokal mieszkalny albo dom wykonany jest poprawnie. Odbiór, a najpóźniej – podpisanie umowy przenoszącej własność – to ostatni moment, by otrzymać od dewelopera ważne dokumenty związane z mieszkaniem i jego wyposażeniem. Ich lista nie jest przewidziana w przepisach ustawy deweloperskiej, więc należy na nie zwrócić uwagę samemu. Tym bardziej, że nabywca często musi potwierdzić deweloperowi ich i pilotyPodstawowymi atrybutami nowego mieszkania albo domu, które dla nabywcy stanowią dowód ich przekazania przez dewelopera, są klucze do drzwi wejściowych. Oprócz nich powinniśmy otrzymać także klucze do drzwi wejściowych do budynku, furtki, bramy oraz pomieszczenia przynależnego (np. komórki lokatorskiej) – jeśli są otwierane osobnymi kluczami, a nie tzw. kluczem systemowym (master key). Należy zwrócić uwagę na liczbę kompletów kluczy, które otrzymujemy. Powinna być ona zgodna z dokumentem potwierdzającym fakt przekazania kluczy – najczęściej protokołem odbioru / wydania mieszkania albo domu. Jeśli klucze posiadają swój numer seryjny, należy go wpisać w zadbać także o piloty do bramy garażowej lub wjazdowej na osiedle. Deweloper powinien przekazać nam przynajmniej jeden pilot, o ile będziemy z niej korzystać np. w związku z posiadanym w hali garażowej miejscem postojowym. Jeśli pilot posiada numer seryjny, należy go wpisać w protokole użytkowania mieszkaniaWażnym dokumentem może być instrukcja użytkowania mieszkania albo domu. Należy jednak zaznaczyć, że nie wszyscy deweloperzy ją opracowują i przekazują nabywcy. Instrukcja może wskazywać jak należy postępować z poszczególnymi elementami lokalu mieszkalnego, w jaki sposób je eksploatować i konserwować. Jeśli nabywca nie będzie się stosować do instrukcji, może utracić uprawnienia z tytułu rękojmi lub gwarancji. Zatem deweloper może odmówić uznania wady i nie dokonać jej naprawy, jeśli stwierdzi, że nabywca nie postępował zgodnie z instrukcją użytkowania. Jeśli z protokołu odbioru lub umowy wynika, że deweloper przekazał tę instrukcję nabywcy, należy sprawdzić czy rzeczywiście ją charakterystyki energetycznej lokalu albo budynkuDeweloper ma obowiązek sporządzić i dostarczyć nabywcy świadectwo charakterystyki energetycznej lokalu, budynku, w którym znajduje się lokal, albo domu jednorodzinnego. Obowiązek ten wynika z przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków. Taki dokument może się przydać nabywcy przy późniejszej sprzedaży lokalu albo domu. Warto pamiętać, że można go później sporządzić we własnym zakresie na zlecenie nabywcy, jednak jest to dość drogie. Stąd też deweloperzy często nie przekazują tego dokumentu, bo go sami nie posiadają. Ponadto – uwaga – wpisują w projekcie umowy przenoszącej własność, iż nabywca akceptuje, iż nie otrzyma od dewelopera świadectwa charakterystyki energetycznej i zrzeka się prawa do żądania tego dokumentu. To niekorzystne dla nabywcy i niezgodne z obsługi sprzętówJeśli mieszkanie albo dom zostają wyposażone przez dewelopera w urządzenia, których obsługa może być skomplikowana (np. inteligentna automatyka sterująca, system alarmowy, piec grzewczy, klimatyzacja), deweloper powinien przekazać nabywcy ich instrukcje użytkowania. Nawet jednak gdyby ich zabrakło, często można znaleźć je w wersji elektronicznej w internecie, na przykład na stronie na urządzenia i materiały budowlaneNiekiedy deweloperzy przenoszą na nabywcę prawa wynikające z gwarancji udzielonych przez producentów na urządzenia i materiały budowlane. W konsekwencji, gdy nastąpi usterka, a nabywca będzie mógł kontaktować się w tej sprawie bezpośrednio z gwarantem. Jest nim najczęściej producent lub dystrybutorem urządzenia, który ponosi odpowiedzialność z tytułu gwarancji. To może stanowić korzystne rozwiązanie dla nabywcy. Może bowiem uwalniać go od pośrednictwa dewelopera w tym zakresie, a także zapewni skuteczną naprawę usterki np. w przypadku likwidacji działalności gospodarczej przez dewelopera albo jego upadłości. Zatem dobrze jest zadbać o posiadanie dokumentów gwarancyjnych, które wskazują okres trwania gwarancji, jakie usterki objęte są gwarancją i kto ją realizuje (np. dystrybutor, importer czy producent). Szczególnie wartościowe są gwarancje na te urządzenia i materiały budowlane, które z uwagi na stopień ich skomplikowania technicznego z czasem mogą przestać funkcjonować właściwie, czyli np. okna, drzwi, urządzenia wykorzystujące elektronikę, bramy garażowe że niezależnie od gwarancji, zawsze można realizować uprawnienia wynikające z rękojmi – wówczas do naprawy będzie zobowiązany deweloper. Kupno mieszkania to dla wielu jedna z największych inwestycji w ich życiu. Niezależnie od tego, czy kupujesz je dla siebie, czy z przeznaczeniem na wynajem, musisz poświęcić dużo czasu na odpowiednią analizę rynku nieruchomości. To duża inwestycja, która powinna być dobrze przemyślana. Ważny jest nie tylko wybór odpowiedniej lokalizacji, preferowanego metrażu, standardu wykończenia czy sposobu sfinansowania nieruchomości. Istotne jest również zebranie informacji o deweloperze oraz budynku, w którym chcemy kupić mieszkanie. Chcesz dowiedzieć się, na co zwrócić uwagę kupując mieszkanie z rynku pierwotnego? O czym należy pamiętać i na co uważać? Mieszkanie od dewelopera – lokalizacja Bardzo ważna jest lokalizacja nieruchomości. Zanim zdecydujemy się na zakup swojego wymarzonego mieszkania, należy zastanowić się nad tym, czy lokalizacja będzie nam odpowiadała i czy jest dopasowana do naszego stylu życia. Przed zakupem mieszkania należy sprawdzić: czy dzielnica, w której znajduje się mieszkanie, jest bezpieczna i spełnia nasze oczekiwania, czy w pobliżu znajdują się tereny zielone, odległości od najbliższych warzywniaków, supermarketów oraz innych istotnych dla Ciebie punktów, jak wygląda dojazd do regularnie odwiedzanych przez Ciebie punktów Jeżeli kupujesz mieszkanie na wynajem, warto postawić również na atrakcyjną lokalizację. Dobrze sprawdzają się mieszkania w centrum, w pobliżu istotnych węzłów komunikacyjnych lub uczelni wyższych. Mieszkanie od dewelopera a umowa – na co zwrócić uwagę? Bardzo ważne jest dokładne przeanalizowanie umowy, którą daje nam do podpisu deweloper. Początkowo jest to umowa rezerwacyjna, a w kolejnym etapie transakcji umowa deweloperska. W umowie deweloperskiej muszą być zawarte wszystkie istotne informacje dot. metrażu i standardu technicznego przyszłego mieszkania. Na jakim etapie budowy kupić mieszkanie od dewelopera? Ogłoszenia o sprzedaży mieszkań od deweloperów pojawiają się często jeszcze w trakcie budowy całego budynku. Jedną z najważniejszych kwestii jest termin zakończenia budowy i odebrania kluczy do nieruchomości. Znając takie terminy, masz okazję odpowiednio się przygotować i zaplanować wykończenie mieszkania oraz plan przeprowadzki. Najbezpieczniej jest zakupić nieruchomość, która fizycznie już istnieje i można ją obejrzeć. Zdarzają się bowiem nieuczciwi deweloperzy. Może na przykład okazać się, że inwestor jest niewypłacalny lub rozwiąże on firmę przed przekazaniem lokalu. W takiej sytuacji pojawiają się problemy i może okazać się, że będziemy długo czekać na odzyskanie swoich pieniędzy. Z drugiej strony mieszkanie na wczesnym etapie budowy lub nawet przed rozpoczęciem prac, może kosztować znacznie mniej. Deweloperzy często podnoszą cenę gotowych mieszkań. Z tego względu warto zebrać jak najwięcej informacji o wybranym deweloperze. Przed zakupem nieruchomości zapytaj również o wszelkie regularne opłaty, które wiążą się na przykład z ogrzewaniem budynku. Warto w takiej sytuacji zapytać na przykład o świadectwo energetyczne nieruchomości. Taki dokument opisuje jakość budynku lub mieszkania pod kątem zużycia energii. Świadectwa energetyczne to rzetelne dokumenty wykonane przez profesjonalistów. Mieszkanie od dewelopera – podsumowanie Zakup mieszkania z rynku pierwotnego to bardzo duża inwestycja, dlatego trzeba odpowiednio się do niej przygotować. Warto zebrać wszelkie informacje o deweloperze, lokalizacji nieruchomości, a także dokładnie przeczytać i przeanalizować umowę, którą dostaniemy do podpisania. Odpowiednie przygotowanie do zakupu inwestycji pomoże nam uniknąć wielu ewentualnych problemów i nieprzyjemności. Świadectwo charakterystyki energetycznej określa, ile energii potrzeba do codziennego użytkowania nowo wybudowanego budynku. Dziś odpowiadamy na pytanie, co dokładnie zawiera taki dokument, kto powinien się o niego starać i z jakimi kosztami wiąże się jego otrzymanie. Co zawiera świadectwo charakterystyki energetycznej? Certyfikat energetyczny (zwany także paszportem energetycznym) wskazuje zapotrzebowanie energetyczne budynku, a więc informuje o jego standardzie energetycznym. O tym, ile będzie kosztowało utrzymanie nieruchomości. Dokument szacuje, jakie jest roczne zużycie oraz koszt energii na potrzeby: instalacji grzewczejklimatyzacjiwentylacjipozyskania ciepłej wody użytkowej (CWU)oświetlenia wszystkich pomieszczeń Obliczeń dokonuje się na podstawie parametrów właściwych poszczególnym typom instalacji, a więc zakładając standardowe zużycie (metoda obliczeniowa) lub na podstawie faktycznego zużycia (metoda zużyciowa). Jak łatwo przewidzieć, inaczej będzie to wyglądało dla budynku wzniesionego z użyciem tradycyjnej technologii, a inaczej dla domu wykorzystującego rozwiązania energooszczędne. Przy obecnym społecznym wzroście świadomości ekologicznej oraz w dobie systemowej ochrony środowiska, szczególnie ważną częścią tego dokumentu jest zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną (EP) oraz energię końcową (EK). W tym temacie warto się także zapoznać z nowymi warunkami technicznymi, stawianymi budynkom powstającym od roku (WT2021 – zobacz). Dotrzymanie wymagań WT jest uwzględnione w paszporcie energetycznym. Charakterystyka energetyczna jest świadectwem oficjalnym. A więc, nawet jeżeli potrafimy dokonać szacunków, potrzebujemy odpowiednich uprawnień. Aby dokument był prawnie wiążący, musi je wystawić osoba upoważniona do tego zadania – w innej formie nie posiada mocy urzędowej. Certyfikat energetyczny nie jest potrzebny każdemu, ale… Audyt energetyczny nie jest obowiązkowy dla każdego. Jeżeli budujemy dom wyłącznie na własny użytek, nie będziemy potrzebować takiego paszportu. Nie potrzebują go również: obiekty mieszkalne użytkowane krócej niż 4 miesiące w roku (np. dom letniskowy)budynki wolnostojące o niewielkiej powierzchni (<50 m kw.)budynki nieposiadające instalacji pobierających energię (gospodarcze, przemysłowe) – poza instalacją elektryczną, która je oświetlaskładziki, magazynyobiekty zabytkoweobiekty kultu religijnego Jednak o audyt energetyczny warto zadbać, ponieważ znajomość szczegółów eksploatacyjnych to bezcenna wiedza dla właściciela nieruchomości. Takie dane pozwolą określić długofalowe koszty utrzymania domu. Dają możliwość ewentualnych zmian w projekcie i zastosowania rozwiązań energooszczędnych, które – w perspektywie kolejnych lat – przyniosą realne oszczędności. Paszport energetyczny jest także przydatny, jeśli mamy w planach wnioskowanie o dofinansowanie do termomodernizacji domu (patrz: Program Czyste Powietrze). Kto potrzebuje świadectwa charakterystyki energetycznej? O świadectwo charakterystyki energetycznej bezwzględnie należy się postarać, jeżeli mamy zamiar dokonać jakiejkolwiek transakcji obrotu naszą nieruchomością. Potrzebujemy go więc w przypadku: sprzedaży domu lub jego części;najmu domu lub jego części; oraz: przy użytkowaniu budynków administracji państwowej i sądowniczej (powyżej 250 m kw.), czyli takiego, który gromadzi wiele osób. Pamiętajmy, że wymóg przedstawienia świadectwa energetycznego spoczywa na sprzedającym albo wynajmującym obiekt. Dokument załącza się do aktu notarialnego. Jeżeli ten obowiązek nie zostanie spełniony, kupujący lub wynajmujący ma prawo żądać uzupełnienia dokumentacji. Trzeba na to zwracać uwagę, ponieważ zwlekanie ze zdobyciem świadectwa charakterystyki energetycznej może świadczyć o nieuczciwych intencjach sprzedającego. Na przykład o chęci zatajenia wad budynku, które powodują niekorzystne wskazania energetyczne. Jakie informacje znajdziemy w audycie energetycznym? Każde świadectwo charakterystyki energetycznej opiera się na odgórnie ustalonym wzorze (formularz czterostronicowy). Pismo takie zawiera następujące informacje: 1 strona to podstawowe dane o ocenianej części budynku: jego rodzaj, przeznaczenie, adres, fotografia, cel wystawienia świadectwa, powierzchnia użytkowa, powierzchnia pomieszczeń o temperaturze regulowanej, rok powstania, wskaźniki rocznego zapotrzebowania na energię (EU – użytkową, EK – końcową, EP – pierwotną), udział źródeł odnawialnych w rocznym zapotrzebowaniu dla EK, obliczenia rocznego zużycia energii dla: ogrzewania, przygotowania CWU, chłodzenia, wbudowanej instalacji oświetlenia;2 strona to dokładne parametry techniczno-użytkowe (liczba kondygnacji, kubatura, temperatura wewnątrz pomieszczeń w zależności od poszczególnych stref grzewczych, rodzaj ocenianych instalacji);3 strona to wskaźniki rocznego zapotrzebowania energetycznego badanych instalacji (EU, EK, EP dla ogrzewania i wentylacji, EU, EK, EP dla CWU, EU, EK, EP dla chłodzenia, EU, EK, EP dla oświetlenia) oraz zalecenia dla poprawy charakterystyki energetycznej obiektu;natomiast 4 strona to objaśnienia i uwagi. Certyfikat jest ważny przez 10 lat od dnia wystawienia, chyba że budynek zostanie poddany remontowi lub innym działaniom zmieniającym jego charakterystykę energetyczną (np. (ocieplenie ścian, zmiana lub modernizacja instalacji grzewczej). Gdzie zdobyć świadectwo charakterystyki energetycznej oraz kto je wydaje? Certyfikat wydaje tzw. audytor energetyczny, czyli osoba legitymująca się uprawnieniami do projektowania w budownictwie (uprawienia projektowe, wykończeniowe, instalacyjne etc.). Pomiary mogą też wykonać absolwenci kierunków wyższych: inżynierii środowiska, budownictwa, energetyki, architektury – po uprzednim zgłoszeniu się do rejestru osób uprawnionych do sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej (szczegóły). Aby zdobyć prawo wydawania certyfikatów i znaleźć się w wykazie, trzeba przedstawić także zaświadczenie o niekaralności. Warto podkreślić, że paszportu energetycznego nie musi nam wydawać projektant danego budynku. Co istotne, nie można sporządzić charakterystyki energetycznej dla obiektu, który jest naszą własnością. Takie praktyki są karane usunięciem z rejestru uprawnionych do wydawania świadectw energetycznych! UWAGA: Sprawdź, czy osoba, którą wybrałeś, posiada uprawienia – REJESTR. Ile trzeba zapłacić za świadectwo charakterystyki energetycznej? Z reguły jest to wydatek rzędu kilkuset złotych. Cena zależy od lokalizacji obiektu, jego wielkości, kształtu, przeznaczenia i stopnia skomplikowania projektu. Ważny jest tutaj cały profil architektoniczny; konstrukcja dachu i ścian, liczba przegród budowlanych, rodzaj zastosowanych instalacji, technologia budowy, posiadana dokumentacja techniczna. Zasadniczo koszt zaczyna się od 150/200 zł wzwyż (mieszkanie), 300/500 zł wzwyż (dom jednorodzinny). Domy wielorodzinne, jak i budynki innego przeznaczenia, wyceniane są indywidualnie. Podsumowując, ostateczna kwota jest ustalana po wstępnym zapoznaniu się ze specyfiką obiektu. Możesz się upewnić wydając kilkaset złotych na świadectwo charakterystyki energetycznej. Ale czy to ma sens? Wprawdzie jeśli zamierzasz swój dom lub mieszkanie sprzedać bądź wynająć, musisz się liczyć z tym, że kontrahent zażąda tego dokumentu. I jeśli mu go nie dostarczysz, zrezygnuje z transakcji. Jednak nie dajcie sobie wmówić, że bez tego typu certyfikatu będzie ona nielegalna. Zacznijmy od tej ostatniej kwestii - czyli braku świadectwa - bo wzbudza ona najwięcej emocji. W dodatku najpewniej wzrosną one w najbliższych tygodniach. Jutro wchodzi w życie nowelizacja prawa budowlanego, która częściowo zmienia przepisy dotyczące świadectw energetycznych. Ci specjaliści, którzy liczą na profity z ich sporządzania lub z organizacji szkoleń dla osób chcących świadczyć tego typu usługę, najpewniej będą przekonywali, że uzyskanie świadectwa jest przymusowe, a każdy, kto twierdzi inaczej, namawia do łamania prawa. Wiceprezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości Marcin Piotrowski zauważa, że nowela zobowiązuje sprzedającego do przekazania nabywcy świadectwa energetycznego, zaś wynajmującego - do udostępnienia tego dokumentu najemcy. Obecne przepisy brzmią mniej stanowczo - świadectwo charakterystyki energetycznej "powinno być udostępnione" nabywcy lub najemcy. A sankcji ciągle brak Sęk w tym, że w ustawie w dalszym ciągu nie ma mowy o sankcjach za ignorowanie tego wymogu. Oznacza to, że jest to kwestia do uzgodnienia między stronami umowy. Tak jak to było dotychczas, notariusze nie będą robić żadnych trudności. Rada Izby Notarialnej w Warszawie wyjaśniła nam, że "posiadanie świadectwa charakterystyki energetycznej budynków oddanych do użytku przed 1 stycznia 2009 r., a także po tym terminie, nie jest warunkiem koniecznym do sporządzenia aktu notarialnego, a brak przekazania świadectwa nie powoduje nieważności czynności dokonanej przez notariusza. Innymi słowy, umowa sprzedaży nieruchomości będzie ważna mimo nieprzekazania nabywcy świadectwa charakterystyki energetycznej przez zbywcę". Rada Izby Notarialnej podkreśla, że tę kwestię konsultowała z Ministerstwem Infrastruktury. Oznacza to, że także resort podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko, że o stosowaniu świadectw powinny "zadecydować relacje rynkowe, a nie przymus administracyjny". Dyrektywa daje swobodę? Specjalista od audytów energetycznych Ludomir Duda nie ma wątpliwości, że takie stawianie sprawy jest niezgodne z dyrektywą UE. - To kpina ze zobowiązań, jakie podjęła Polska - mówi Duda. Jednak praktyka w innych krajach Unii pokazuje, że ta dopuszcza pewną swobodę. Z opracowań naszego rządu wynika, że w Wielkiej Brytanii właściciel budynku lub mieszkania musi przedstawić świadectwo charakterystyki energetycznej nabywcy lub najemcy. Za uchylanie się od tego obowiązku grożą sankcje finansowe. Także w Niemczech właścicieli dyscyplinuje kara finansowa. Jednak w Danii nie ma żadnych kar finansowych. Jeśli właściciel budynku lub mieszkania uchyla się od tego obowiązku, nabywca lub najemca może zlecić wykonanie certyfikatu energetycznego na koszt właściciela. Podobnie jak w Polsce jest natomiast w Austrii. Formalnie istnieje tu obowiązek przedstawienia potencjalnemu nabywcy lub najemcy świadectwa charakterystyki energetycznej. Nie przewidziano jednak żadnych sankcji za naruszenie tego obowiązku. Z kolei w Hiszpanii obowiązek przedstawiania świadectwa dotyczy tylko nowych budynków albo tych, które podlegały renowacjom lub były przebudowywane. U nas taki dokument musi mieć obowiązkowo każdy nowo wznoszony budynek mieszkalny. W przeciwnym razie nie można go legalnie użytkować, za co grozi grzywna. Do czego służą świadectwa energetyczne? Przede wszystkim mają informować, z jakim zużyciem energii musi się liczyć właściciel lub najemca budynku (mieszkania). Najważniejsze są dwa wskaźniki: zapotrzebowania na energię pierwotną (EP) i na energię końcową (EK). Ten drugi pokazuje ilość energii dostarczanej do budynku. Im te wskaźniki są niższe, tym lepsza jest charakterystyka energetyczna budynku. Załóżmy, że EK domu o powierzchni 280 m kw. wynosi 117 kWh/m kw. rocznie. Roczne zapotrzebowanie na energię końcową wyniesie więc 32 760 kWh. Jeśli budynek ogrzewany jest za pomocą węgla, gazu czy drewna, można obliczyć roczne zapotrzebowanie na każdy z tych nośników energii. W tym celu trzeba uwzględnić ich wartość opałową. Np. wartość metra sześciennego gazu ziemnego wysokometanowego przeliczonego na kWh wynosi 9,56. Czyli do ogrzania naszego przykładowego domu potrzeba rocznie 3340 m sześc. gazu. Z kolei roczne zapotrzebowanie na węgiel wynosi 5619 kg, na drewno opałowe zaś - 6552 kg. Mając te dane i ceny poszczególnych nośników, możemy wybrać najbardziej ekonomiczny. Dom może być bowiem energooszczędny, a mimo to dość kosztowny w utrzymaniu, jeśli np. jest ogrzewany prądem. Trzeba też pamiętać o tym, że wskaźnik EK to coś w rodzaju średniego zużycia paliwa, które podają producenci samochodów. W praktyce zużycie energii może być większe lub mniejsze od wskaźnika EK. Zależy ono - podobnie jak w aucie - od indywidualnych zachowań właścicieli. Jedni lubią mieć w mieszkaniu temperaturę 26 st. C, a inni wolą marznąć zimą w 20 st. Ważnej informacji dostarcza też wykres suwakowy - przedstawia bowiem poziom zużycia energii w porównaniu z wymaganiami określonymi w przepisach budowlanych (warunki techniczne). Dwie dolne strzałki wskazują EP obliczone według tych przepisów dla budynków nowych i przebudowywanych, górna strzałka pokazuje EP dla ocenianego domu. Wartość tego wskaźnika zależy od bryły budynku i powierzchni użytkowej. Jeśli górna strzałka jest na lewo od dolnych strzałek, to dobrze. Świadczy to o tym, że dom jest bardziej energooszczędny, niż wymagają tego przepisy budowlane. Ale jeśli układ strzałek jest odwrotny, to dla właściciela domu powinno to być sygnałem, że wymaga on termomodernizacji, czyli np. docieplenia. Problemem jest jakość Obecnie na sporządzaniu świadectw energetycznych może zarobić teoretycznie każdy magister, bez względu na rodzaj ukończonej uczelni (nawet humanistycznej). Warunek: musi przejść szkolenie i zdać egzamin państwowy albo ukończyć co najmniej roczne studia podyplomowe na kierunkach: architektura, budownictwo, inżynieria środowiska, energetyka lub pokrewne "w zakresie audytu energetycznego na potrzeby termomodernizacji oraz oceny energetycznej budynku". Wymóg ten nie dotyczy inżynierów magistrów mających uprawnienia budowlane do projektowania w specjalności architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej lub instalacyjnej. Nowela pozwoli zarobić także inżynierom z tymi uprawnieniami, którzy nie mają tytułu magistra. Zdaniem Ludomira Dudy w praktyce tylko nieliczni fachowcy, którzy w świetle prawa mogą sporządzać świadectwa energetyczne (Duda nazywa ich certyfikatorami), umieją to zrobić w sposób naprawdę fachowy. Co gorsza, nikt nie weryfikuje wyników ich pracy. Świadectwa energetyczne są więc traktowane jak zwykły kwit, na którym widnieje pieczątka i podpis certyfikatora. Czy nowela coś zmieni w tej sprawie? Tak, np. zobowiąże certyfikatorów do wskazania właścicielowi budynku (mieszkania) rozwiązań mających poprawić jego parametry energetyczne. - Dzięki temu właściciel będzie mógł opracować plan modernizacji - mówi Marcin Piotrowski. Przyznaje, że obecnie tego typu zalecenia są rzadkością. Ponadto minister infrastruktury będzie prowadził "czarną listę" osób, którym zostaną odebrane uprawnienia do wykonywania świadectw. Te będą musiały być przechowywane przez audytorów przez 10 lat. Jednak Duda nie wierzy w skuteczność tych rozwiązań. - Ponieważ nie trzeba udokumentować obliczeń, nikt nie zarzuci certfikatorowi, że wyniki są nierzetelne - mówi Duda. Pozytywnie ocenia tylko te nowe przepisy, które uproszczą procedury sporządzania świadectw dla mieszkań. Np. w budynkach z instalacją centralnego ogrzewania taki dokument będzie opracowywany na podstawie świadectwa energetycznego budynku. Jego właściciel lub zarządca (np. spółdzielnia) zostanie zobowiązany do uzyskania takiego świadectwa, a następnie przekazania jego kopii nieodpłatnie właścicielom mieszkań (w ciągu sześciu miesięcy od momentu, gdy zażąda tego choć jeden z nich). Ponadto obecna ustawa dopuszcza sporządzanie świadectwa dla "lokalu najbardziej reprezentatywnego dla danego budynku". Przepis jest jednak niejasny. Nowela ma go więc doprecyzować - możliwe będzie sporządzenie świadectwa na podstawie oceny energetycznej innego mieszkania z tej samej grupy (chodzi o lokal o takich samych parametrach konstrukcyjno-materiałowych i instalacyjnych oraz jednakowym stopniu zużycia). Czy świadectwa energetyczne mają sens? - Na te w obecnej postaci szkoda pieniędzy - uważa Duda. - Ma to sens tylko wówczas, jeśli właściciel budynku chce mieć świadectwo energetyczne połączone z audytem energetycznym - dodaje. I wyjaśnia, że chodzi o analizę techniczno-ekonomiczną, która pokazuje, co trzeba zrobić, żeby podnieść standard cieplny budynku. Audyt określa nie tylko zakres i parametry termomodernizacji, ale także wskazuje jej optymalny pod względem finansowym wariant. - To rodzaj biznesplanu, którego w świadectwie energetycznym nie ma - mówi Duda. Dodajmy, że tego typu audyt jest warunkiem uzyskania kredytu z premią termomodernizacyjną, którą wypłaca budżet państwa za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego. Czy świadectwo z audytem jest drogie? Według Dudy audyt dla pojedynczych mieszkań nie ma sensu. W przypadku domu jednorodzinnego koszt waha się od 700 do 1,5 tys. zł. Samo świadectwo może być nawet o połowę tańsze. Jedna z krakowskich spółek podaje na swojej stronie internetowej, że jego cena zależy od rodzaju i wielkości budynku, od kompletu dokumentacji i innych parametrów. Np. świadectwo dla przeciętnego mieszkania w bloku może kosztować 270-500 zł, zaś niedużego domu jednorodzinnego - od 440 do 650 zł. W związku z nowelizacją Prawa budowlanego z dniem 1 stycznia 2009 r. większość budynków w Polsce powinna posiadać świadectwo charakterystyki energetycznej. Obowiązek ten dotyczy zarówno obiektów oddawanych do użytku przez deweloperów, jak i mieszkań oraz lokali przeznaczonych na wynajem czy sprzedaż. Dzięki świadectwom każdy z nas będzie mógł oszacować przyszłe koszty eksploatacji, w tym przede wszystkim ogrzewania budynku. Jest to szczególnie ważne w kontekście stale rosnących cen energii. Jak wynika bowiem z raportu Szóste Paliwo – Polacy o oszczędzaniu energii w budownictwie – architekci, inwestorzy przeprowadzonego na zlecenie firmy Rockwool Polska – już teraz aż dla 46% inwestorów opłacenie bieżących rachunków za ogrzewanie stanowi problem. Świadectwo charakterystyki energetycznej budynku zawiera informacje dotyczące zapotrzebowania na energię wyrażone poprzez kilka wskaźników. Najbardziej widocznym wskaźnikiem w świadectwie jest EP, czyli wskaźnik zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną określający całkowitą efektywność energetyczną budynku z uwzględnieniem efektu ekologicznego. Z uwagi na standardowe warunki brzegowe potrzebne do określenia tego wskaźnika ( rodzaj paliwa wykorzystywanego do wytworzenia energii na ogrzewanie i przygotowanie cieplej wody użytkowej, dane klimatyczne, z góry założony sposób eksploatacji, standardowe temperatury wewnętrzne) z wartości tej nie można wnioskować o rzeczywistym zużyciu energii budynku i co za tym idzie nie może być on podstawą do naliczania opłat za jej zużycie. Przypominająca suwak graficzna forma przedstawienia poziomu wskaźnika nieuwzględniająca klas energetycznych, nie daje użytkownikowi poglądu nt. energooszczędności budynku. Dla przeciętnego użytkownika nieruchomości najważniejszy element takiego certyfikatu to wskaźnik EK (energii końcowej), na podstawie, którego można oszacować przyszłe koszty eksploatacji obiektu. W praktyce EK określa ilość energii potrzebnej każdego roku do ogrzania mieszkania, jego wentylacji, przygotowania ciepłej wody użytkowej, a w domach z klimatyzacją – dodatkowo chłodzenia. Im mniejsza jest wartość współczynnika EK, tym bardziej efektywny energetycznie jest dany budynek, a tym samym – niższe są koszty jego utrzymania. Poza wskaźnikiem EK w drugim etapie użytkownik swoją uwagę powinien skupić na stronie 2-giej świadectwa, gdzie w kolejnych sekcjach można znaleźć parametry informujące o izolacyjności cieplnej przegród budynku, parametrach urządzeń grzewczych, wentylacyjnych i przygotowania ciepłej wody użytkowej. Znajduje się tam również obliczeniowe zapotrzebowanie na energię końcową w skali roku w rozbiciu na poszczególne elementy (ogrzewanie i wentylację, ciepłą wodę i urządzenia pomocnicze – pompy obiegowe). Dzięki tym danym możemy zidentyfikować krytyczne elementy dla rzeczywistego zużycia energii w budynku. Na stronie 3 świadectwa użytkownik znajdzie zaproponowane przez certyfikującego wskazówki w zakresie możliwości zmniejszenia zapotrzebowania na energię końcową. Nowe przepisy w Prawie budowlanym nakładają obowiązek posiadania świadectwa charakterystyki energetycznej na większość obiektów w Polsce. Gdy budujemy dom, zadanie to leży po stronie inwestora. W takim przypadku do zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wniosku o udzielenie pozwolenia na jego użytkowanie, musi on bezwzględnie dołączyć kopię certyfikatu energetycznego. Warto przy tym pamiętać, że jest ono także wymagane dla obiektu rozbudowanego, nadbudowanego lub odbudowanego. W sytuacji, gdy kupujemy dom lub mieszkanie od dewelopera, sporządzenie certyfikatu energetycznego należy do jego obowiązku. Jednak zgodnie ze znowelizowanymi przepisami Prawa budowlanego w blokach ze wspólną instalacją grzewczą świadectwo sporządza się wyłącznie dla całego budynku, a nie pojedynczego lokalu mieszkalnego. Inaczej sytuacja wygląda na rynku wtórnym. W tym przypadku wszystkie kupowane lub sprzedawane mieszkania czy domy powinny według prawa posiadać świadectwo energetyczne. Ustawa nie przewiduje jednak żadnych sankcji za jego brak. Podobna sytuacja ma miejsce w momencie, gdy zdecydujemy się na wynajem nieruchomości . Sporządzaniem świadectw energetycznych zajmują się uprawnieni do tego specjaliści. Możemy wymagać od nich zaświadczenia o posiadaniu uprawnień projektowych lub do przygotowywania takich certyfikatów. Jeśli chodzi o cenę świadectwa, nie ma żadnych regulacji ustawowych w tym obszarze. Szacuje się, że koszt jego sporządzenia dla typowego mieszkania w bloku lub prostego domu jednorodzinnego zaprojektowanego zgodnie z nowymi przepisami wynosi około 1000 złotych. Raz przygotowane świadectwo energetyczne jest ważne przez 10 lat, przy czym można w tym czasie wykonać nowe, jeśli ulegnie poprawie charakterystyka energetyczna budynku. – Nowa ustawa o Efektywności energetycznej może sprawić, że w Polsce przybędzie domów i mieszkań o lepszym standardzie cieplnym, a co za tym następuje – tańszych w eksploatacji. Wpływa ona także na podwyższenie standardu i komfortu powstających nieruchomości, które dzięki nowym warunkom technicznym będą lepiej chronione przed wilgocią i zagrzybieniem – komentuje Maria Dreger, Manager ds. Norm i Standardów Rockwool Polska. – Sytuacja taka leży w interesie zarówno deweloperów, jak i inwestorów indywidualnych. Część z nich już od kilku lat buduje energooszczędnie, jednak nadal daleko Polsce w tym względzie do naszych zachodnich sąsiadów. – Batalia o wdrożenie dyrektywy EPBD trwała w Polsce ponad 4 lata. Choć przyjętym przepisom daleko do doskonałości, to jednak ważne, że w ogóle są i że już pojawiają się pierwsze programy obliczeniowe i świadectwa energetyczne – podkreśla Maria Dreger. – Szkoda tylko, że zrezygnowano z klas przy ocenie efektywności energetycznej budynków, takich, jakie występuję choćby na sprzęcie AGD. Są one dużo bardziej czytelne dla użytkowników domów i mieszkań, a to przecież dla nich wymyślono certyfikaty – dodaje. W krajach Unii Europejskiej większość państw już dawno wdrożyła postanowienia Dyrektywy EPDB. Prekursorem w tym względzie jest Dania, gdzie od lat 80-tych funkcjonuje obowiązkowy system doradztwa energetycznego. Certyfikaty energetyczne dla budynków zostały tam wprowadzony z początkiem 1997r. Obecnie, dzięki swojej polityce energetycznej, Dania stała się jedynym krajem w Europie, który eksportuje energię, choć nawet nie posiada własnych zasobów paliw kopalnych. Obejrzyj galerię zdjęć Wnętrza projektów domów

świadectwo energetyczne mieszkania od dewelopera